Co lubię, a czego nie u kobiet

Co lubię, a czego nie u kobiet

A co z kobietami? Bo wnoszę, że jesteś hetero? Napisz co w nich lubisz a czego nie. Bo my babki raczej wolimy o tym czytać…

komentarz na blogu

Słowo wstępu

Pewnie, że hetero!

Ciesze się, że mogę napisać o kobietach.

Jest dość sporo rzeczy, które mnie zarówno w nich inspirują jak i irytują. Niektóre dość bardzo działają. Zatem rozsiądź się, weź herbatę, kawę czy tam drinka do ręki i sprawdź czy się ze mną zgadzasz.

Co lubię u kobiet.

Jak zwykle lepiej zacząć od dobrych rzeczy (choć nie jest to u mnie akurat regułą).

Pierwszą rzeczą o której Ci wspomnę jest moja pierwsza myśl kiedy zastanawiałem się co tak naprawdę mnie zachęca do lubienia kobiet.

Wygląd

Jak każdy mężczyzna jestem wzrokowcem. Największą zaletą u płci pięknej jest jej wygląd dla mnie na pierwszy rzut oka.

I nie chodzi tutaj o figurę top modelki. Uwielbiam jak kobieta jest zadbana. Spotykając jakąś osobę pierwsze kilka sekund jest najważniejsze. To one decydują czy będziesz chciał z nią choćby porozmawiać. Pierwsze wrażenie.

Właśnie to pierwsze wrażenie jest u mnie istotne. Mam tak (i się z tym nie kryję), że potrafię ludzi zignorować towarzysko na samo “Dzień Dobry”.

Spytasz się jak powinna wyglądać kobieta warta uwagi?

Po pierwsze

Aparycja

Prezencja danej kobiety musi mieć to magiczne coś. Tę radość czy szaleństwo w oczach. Tak właśnie wiedziałem, że kobieta z którą jestem obecnie już jakiś dłuższy czas jest właśnie Tą. Zresztą powiedziałem Jej o tym dość tajemniczo. Tak dodam tylko, że łatwiej dama ma u mnie jak ma niebieskie oczy… To ewidentnie lubię u kobiet.

Nie jest ważne czy dana kobieta waży 50 czy 90kg. Musi mieć “to coś”. Powiem Ci, że może nie jestem jakimś super Erosem, jednak kiedyś klasyfikowałem kobiety na wagę. To nie działa. Były szczupłe, modelki, tęższe… Jednak nie miały tego błysku w oku. Były na krótko, bo się nudziły… sex to nie wszystko.

Po drugie

Kształty

Nie wiem dlaczego, ale bardzo rzadko w swoim życiu miałem typowe “deski”. Kobieta już od dawien dawna była i jest stworzona do rodzenia i karmienia dzieci. Dlatego obowiązkowym punktem przy ocenie sytuacji podczas pierwszego wrażenia jest posiadanie dupy i cycków. Pasuje mi tutaj stwierdzenie, że lepiej mieć dupę niż ją dawać byle komu. Wszystko oczywiście w ramach wstępnie ustalonych indywidualnie norm.

A powiedz mi tak szczerze.

Kobieto- twój mężczyzna lubi twoje piersi? Kładzie się na nich? Pieści? Mężczyzno- lubisz się przytulić do cycków co nie? Muszą być takie akuratne na rękę… Prawda?

Po trzecie

Inteligencja

Dlaczego inteligencja dopiero teraz jest przeze mnie wymieniana? Już tłumaczę.

Inteligencja nie jest pierwszą wytyczną przy nowo napotkanej kobiecie. To się okazuje dopiero później.

Kobieta zarówno jak i mężczyzna może w pierwszym swoim zdaniu zburzyć już to, czym zapunktował/ła przy pierwszym wrażeniu.

Podam Ci przykład. Pewnego dnia po moim rozwodzie poznałem kobietę. Miała wszystko, czego potrzebowałem przy punktach odnośnie wyglądu. I błysk w oku i kształty. Dała mi karteczkę z numerem telefonu i imieniem. Kiedy? Na stacji benzynowej zaraz obok firmy w której jeszcze pracuję. Myślę sobie. Ok. później zadzwonię i można się umówić. Tak też zrobiłem. Wszystko ładnie i pięknie do czasu jak się nie odezwała. To była najdłuższa kawa w moim życiu chyba. Jej poziom wypowiedzi był tak niski (dobra mistrzem nie jestem w wypowiedziach, jednak mi idzie lepiej składanie zdań), że się po 5 minutach zacząłem zastanawiać jak ona dostała pracę za kasą… Trauma taka, że do tej pory nie chodzę na tą stację… Tego akurat nie lubię u kobiet.

Po czwarte

Charakter

Mamy już wcześniejsze punkty “zaliczone”. Więc następnym etapem jest dla mnie charakter.

Podobnie jak z kształtami nie mam tutaj reguły.

Choć głównie jest jeden typ kobiet, które uwielbiam. Pierwszym typem jest osoba, która ma podobnie jak ja “zepsuty charakter”. Szyderstwa, śmieszki, podobne gusta, skojarzenia. Taką właśnie osobę znalazłem. Nie jest łatwo być w dwójkę tak porąbanymi ludźmi, ale w ramach doświadczeń, rozmów i kompromisów drobnych da się żyć. I to dość fajnie. Ile razy się zdarzyło, że równo coś dowaliliśmy? Ile razy się zdarzyło, że o tym samym pomyśleliśmy? Nie zliczę.

Jednak w tym punkcie najważniejsze jest- By kobieta była sobą. Nie chcę i nie chciałem nigdy być z jakąś damą, która na siłę chce być kimś, kim nie jest. To i tak wyjdzie, a męczenie się nie ma tutaj zupełnie sensu. Od bycia dwulicową kobietą w domu mam Panią Kameleon. Raz jasna i radosna jak do niej idę. Raz ciemna i wkurwiona. I za skurczybyka nie wiem kiedy pokazuje swoje prawdziwe oblicze.

Podsumowanie tego jaka jest kobieta idealna.

Począwszy od wyglądu, aż po charakter możesz śmiało ustalić jaka jest dla mnie kobieta idealna.

Jednak najważniejsze jest to, aby naturalność nigdzie nie umknęła. Szczerość, uśmiech, pot, łzy. To wszystko musi być. Mam nadzieję, że się zgodzisz z tym, że najlepszą kobietą jest ta, z którą zarówno możesz przetrwać w kościele mszę jak i skoczyć na bungee.

Celowo uniknąłem tutaj aspektów seksualnych. W swoim życiu byłem i z dziewicami i z typowymi “kurwami”. Byłem zarówno z żydówkami jak i chrześcijankami czy muzułmankami. Żadna nie miała psiochy w poprzek. Z każdą panią seks jest taki, jaki sami ustalicie. Nie ważne czy kobieta lubi być “u góry”, czy woli “na pieska”. Lubi, czy nie lubi “od tyłu”. Liczy się intymność. A jeżeli jakiś mężczyzna chce być z kobietą, która zrobi w łóżku wszystko… niech idzie do burdelu.

Kiedyś na blogu miałem wpis o Różnicach między zauroczeniem a miłością… Nie pomyl się!

http://szydercawloczykij.pl/roznica-miedzy-zauroczeniem-a-miloscia/

Czego nie lubię u kobiet.

Była dość długa lista spraw, które są u mnie na pole position. Teraz to co naprawdę umiem i lubię robić. Pora na szyderkę.

Po pierwsze

Wygląd

Temat naciągany jak twarz Ewy Minge. To własnie operacje “upiększania” siebie to coś, co sprawia moją odrazę. Może i jestem dziwny, ale usta “na odkurzacz” , botoksy, sylikony czy nakładki na pośladki to nie dla mnie. Uwielbiam naturalność. I choćby się stało, że kiedyś napotkam taką naprawdę inteligentną kobietę z charakterem jak ja… Ale będzie “robiona”. Odpuszczę sobie zapamiętanie jej imienia. Taki typ kobiety w 90% przypadków ma coś nie do końca w porządku z głową. Nie wiem. Kompleksy, ulegliwość wobec sugestii tłumu. Ewidentnie nie próbuję. 10% zostawiam na operacje poprawy po jakiś traumatycznych przeżyciach. Jednak wciąż nie ryzykuję- tego nie lubię u kobiet.

Oto przykładowa prawdziwa barbie https://www.instagram.com/real.barbie.of.berlin/

Po drugie

Inteligencja i kształty

Połączę te dwa wątki z prostego powodu. Omijam szerokim łukiem tylko jeden typ kobiety. Waga super ciężka to coś, co sprawia, że dla mnie nie istnieje (choć ciężko to obejść). Rozumiem, że choroba może to wywołać. Jednak tutaj wracam do tematu zadbania o siebie. Nawet jeżeli trzeba zacisnąć zęby wszystkiego nie da się wytłumaczyć “grubymi kościami”, czy “cukrzycą”. Musi każda osoba iść po rozum do głowy. Zdrowie jest ważniejsze od całej reszty, a to się wiąże bezpośrednio z inteligencją.

Nie wspomnę tutaj o “pustakach” czy o typowych “deskach”, bo to już powinien każdy wiedzieć.

Po trzecie

Charakter

Coś co jedni mogą potraktować ze zdziwieniem, inni zrozumieją. Ciężko mi tutaj jasno wytypować kobiety, jakich nie lubię i tego nigdy nie zrobię.

Choć jasno mogę napisać Ci, że największą karą dla mnie jest przebywanie z za bardzo chamskimi kobietami. Jak kobieta przeklina więcej niż ja to już jest dla mnie dziwne i niesmaczne. Dodaj do tego dres i gumę balonową i voilà. Nie spotkasz mnie przy takiej “damulce”.

Identyczna sytuacja jest kiedy mam do czynienia z wyrachowanymi kobietami. Kiedyś już miałem ten temat, więc jak bardzo Ci zależy zapraszam do przeszperania bloga. Wyrachowanie, dwulicowość… Ehh. Nie jestem typem mężczyzny, który łyka wszystko jak aktorka filmów z niemieckim dubbingiem.

Co mnie natomiast irytuje, choć umiem z takimi kobietami wygrać potyczki słowne? To te “damy”. Przyjechały takie przykładowo z wioski zabitej dechami do miasta, ubrały się jak szczury na otwarcie kanałów i świecą po klubach, pubach, kawiarniach czy chodnikach. Nie twierdzę, że każda kobieta taka jest. Umiem wychwycić już na pierwszy rzut oka w 99% która “dama” udaje kogoś kim nie jest, a która nią jest. Lata praktyki.

Zakończenie tematu.

Dziękuję, że udało Ci się dotrwać do końca tego monologu. Nawet jak po łebkach aby do końca czytałaś/eś.

Co u mnie poza tym, że brakuje mi na wszystko czasu?

Pracuję nad finalizacją projektu, o którym niebawem każdy się dowie. Dbam o moje gadzinki, a w każdą wolną chwilę śpię bądź piję. Dziś sobota, więc ok. 19. znowu zacznie się impreza w tych skromnych czterech ścianach z których do Ciebie nadaję. Wiem, że część osób sugerując się zdjęciem tematowym weszło tutaj z ciekawości. I tu Cię mam… Specjalnie to zrobiłem.

Zapraszam serdecznie na fanpage Włóczykija, oraz do współpracy http://szydercawloczykij.pl/wspolpraca/

Niemal tak samo mocno jak do zostawienia mi Twojej opini pod tym wpisem. Nie robię tego od tak i liczę, że ślad jaki tutaj będzie po Tobie da mi więcej motywacji do kolejnych tematów… Na które czekam.

A Ty co lubisz u Kobiet? Co Tobą wzdryga?

Pozdrawiam

Szyderca Włóczykij

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

23 odpowiedzi na „Co lubię, a czego nie u kobiet

  1. Gdzie jest smoczek mówi:

    Nie podejrzewałam, że z Ciebie taki kobiecarz :p. Artykuł ciekawy nie powiem :). Myślę, że o gustach się nie dyskutuje. Co do inteligencji to mam podobnie dla mnie to też ważny aspekt. Za niebieskie oczy też daje dużego plusa 🙂 chociaż o dziwo mąż ma zielone oczy :D.
    Pozdrawiam Serdecznie 🙂

  2. Anonimek mówi:

    Czytam Cię regularnie i zastanawia mnie jak Ty to robisz, że jesteś taki silny w swoich przekonaniach. Jak trenować charakter? Jak być silnym w tych czasach?

  3. Aleksandra NS mówi:

    Ty to jesteś szalony. Nie może być inaczej. Ale muszę Ci się przyznać, że innego wpisu się spodziewałam. Tu z taką kulturą i stoickim spokojem o tym opowiadasz. Nie czuję szyderstw, za to pełna kultura. A gdybyś wiedział, jak babeczki mówią o Was facetach, gdy są same z przyjaciółką np na drinku 😛

    • Szyderca Włóczykij mówi:

      Nigdy Ci nie napisałem, ani nie powiedziałem czegokolwiek o swojej normalności. A zdjęcie to chwyt marketingowy (chiński, ale działa)

  4. Ala mówi:

    Jestem kobietą, ale wszelkiego rodzaju upiększanie się operacjami plastycznymi mnie przeraża.

  5. Justyna mówi:

    Ciekawe spostrzeżenia. Moim zdaniem najawżneijsze jest wnętrze i to jak ktoś postrzega świat

  6. Karolina mówi:

    Bardzo fajny i mocny wpis. Zaciekawił mnie i z wieloma pozycjami jako Kobieta się z Tobą zgadzam 🙂 Choć jak wiadomo nie wszystko mi się spodobało i nie ze wszystkim się zgadzam. Mogła by z tego wyjść ciekawą rozmowa miedzy nami coś czuje 😉

  7. Pingback:Co lubię, a czego nie u mężczyzn - Świat Szyderczego Włóczykija

  8. Adrianna mówi:

    Bardzo nie podoba mi się Twój wpis. Lecisz stereotypami. Każda kobieta jest piękna bez względu na wagę. Nie masz pojęcia jak niektóre osoby w tym ja chciałyby schudnąć, ale nie mogą? Wiesz ile osób odbiera sobie życie właśnie ze względów na szykanowanie ze względu na wygląd zewnętrzny? Jestem po guzie przysadki, praktycznie jej nie mam. Nie posiadam ani grama hormonów i czego bym nie robiła, nie ma sutków. W grę wchodzi głodówka, która przy takich lekach jakie biorę jest niemożliwa. Łatwo jest oceniać innych…

  9. Dziewczyny z do herbaty mówi:

    rozpocząłeś temat rzekę, ale muszę przyznać, że naprawdę intrygujący.

  10. Dominika D. mówi:

    Artykuł ciekawy. Widać, że włożono w niego serce oraz jest przemyślany. Moim zdaniem najważniejsza jest inteligencja oraz czy ktoś jest po prostu dobrym człowiekiem.

  11. Anszpi mówi:

    Czytając tytuł spodziewałam się czegoś innego, a tutaj takie zaskoczenie. Podsumowanie tego co lubisz w kobietach, najbardziej przykuło moją uwagę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *