Co lubię, a czego nie u mężczyzn

Co lubię, a czego nie u mężczyzn.

Jest to temat dość obszerny, ale dziękuję za możliwość wypisania (nawet wypunktowania) tych wszystkich rzeczy, które ewidentnie mnie rażą u tej brzydszej płci.

Słowem wstępu. Goście.

Na wstępie jednak chciałbym Ci ukazać kilka zdań kobiet, które nie boją się jasno określać jak powinien się zachowywać bądź wyglądać mężczyzna. Te kilka osób pomoże mi w tym temacie, aby jaśniej ukazać granicę między facetem a prawdziwym mężczyzną.

Z Pamiętnika Zołzy i jej zdanie

Pytanie z pozoru bardzo proste, a odpowiedź nie powinna stanowić większego problemu, ale po chwili zastanowienia stwierdzam, że nie jest to takie oczywiste.

Cóż, w życiu cenię sobie konkrety, więc i w tym temacie będzie podobnie.

Co lubię u mężczyzn?


Co lubię u mężczyzn?

Zacznę może banalnie, ale lubię szczerość, grę w otwarte karty, naturalność i nagą prawdę, nie widzę potrzeby koloryzowania i zbędnych „upiększaczy”. U mężczyzn cenię sobie powagę ale pomieszaną z pewną dozą szaleństwa, lubię otwartość na świat i życiową odwagę, oraz zdecydowanie. Z doświadczenia wiem, że mężczyzna powinien posiadać własne zdanie i dobrze kiedy wie czego chce i czego oczekuje od życia, to dla mnie bardzo ważne.
Odpowiedzialność nie jest tutaj bez znaczenia. Doceniam kiedy ma pasje, a jego ulubioną rozrywką nie jest gapienie się w ekran monitora, lubię kiedy jest dla mnie także partnerem do rozmowy na każdy temat.

Czego nie lubię?

Czego nie lubię?

Tutaj będzie już zdecydowanie łatwiej. Nie lubię bajerantów, mężczyzn którzy traktują kobiety przedmiotowo, pozorantów w stylu „mam BMW X5”, którzy myślą, że fura załatwi wszystko. Mężczyzn, którzy boją się życia, nieodpowiedzialnych wiecznych chłopców, których trzeba prowadzić za rękę nie toleruję. Nie cierpię facetów, którzy zawsze mówią tylko to co kobieta chce usłyszeć, bez znaczenia czy to pokrywa się z tym co myślą naprawdę. Nie jestem w stanie zaakceptować mężczyzny wiecznie szukającego emocji na portalach randkowych, a wiem, że w obecnych czasach nie jest to rzadkością. Jak płachta na byka działa na mnie ktoś kto z góry traktuje mnie jak „głupią blondynkę”, która poleci na każdy głodny kawałek.


Gdyby to pytanie zostało mi zadanie jeszcze kilka lat temu moja odpowiedź pewnie brzmiałaby inaczej, ale dziś jestem bogatsza w doświadczenia. Doskonale rozumiem o co w tym wszystkim chodzi, i zdaję sobie sprawę, że nikt nie jest idealny, każdy ma wady i zalety, które można zaakceptować lub nie, ale to już jest kwestia osobistych potrzeb każdego z nas.

Zachowania, które opisuje Zołza są jasno przez jej doświadczenia sprecyzowane, choć potrzebowała chwili, aby do tego dojść. Kiedy zadałem jej to pytanie się śmiałem, że może nawet narysować coś do tego tematu. No niestety się nie udało (może kiedy indziej?).

Prywatne odczucie odnośnie Zołzy zdania.

Prywatnie- co nie jest nowością- zgadzam się z jej zdaniem. Także mam jakiś syndrom wstrętu do pozorantów, bajerantów i tym podobnych facetów. Podziwiam kolesi, którzy aby zabłysnąć jacy to są zajebiści wkręcają kobietą, że są “ą” i “ę”. Zarabiają po 9 tysięcy (rzeczywiście z dwa razy mniej)… są samotni i w domowym zaciszu biją swoje partnerki… Wtajemniczeni będą wiedzieć o kim mowa.

Zdania innych kobiet na temat mniej i bardziej lubianych męskich zachowań.

Przeprowadziłem małą “wypytywajkę” na swoim prywatnym Facebooku wśród znajomych dziewczyn/kobiet. Każda miała inne zdanie (i to lubię). Oto kilka z nich.

Walentyna

Nigdy się nie zastanawiałam nad tym.
Teraz doszukuję się czy mój facet, aby na pewno ma te “pozytywne cechy” . Wydaję mi się, że jeżeli kobieta jest skupiona na sobie to nie “marnuje” czasu na takie podejście. A odpowiedni faceci z czasem sami się przyciągają.
Ale jeśli by tak się zastanowić to lubię gdy facet jest odpowiedzialny, niezależny, bystry, empatyczny, gdy można na nim polegać i gdy ma poczucie humoru.


Nie lubię takich, którzy do wszystkiego podchodzą na poważnie, kalkulują i analizują czy im się opłaca mnie znać. Takich którzy krytykują, nic nie robią, wymagają zbyt wiele od partnerki, a sami nie spojrzą na siebie – tutaj chodzi zazwyczaj o wygląd także nie trawię. Nie lubię wiecznych “chłopców”, którzy nie myślą o przyszłości i takich, którym się wydaję, że wszystkie rozumy pozjadali. A najbardziej to nie lubię tych, którzy czekają na księżniczki, kategoryzują zachowania kobiet, jakby im było wszystko wolno – a o sobie jak zwykle zapominają.
To chyba na tyle

Walentyna J.- Mieszkająca w Norwegii niezależna kobieta

Łatwiej jej było napisać czego nie lubi. Fajnie jednak, że natrafiła na temat odnośnie wyglądu. Ilu takich facetów ja widziałem, którzy z aparycją małego walca ślinią się na modelki? Sami oceniają, że ta, bądź tamta ma krzywy nos… A sami ważą 160 kilo i w życiu jedyne co zaliczyli to kobietę po pijaku- z którą zresztą zostali do dnia dzisiejszego.

Agnieszka

Co lubię u mężczyzn:

Opanowanie, zorganizowanie, umiejętność planowania, rozsądne wydawanie pieniędzy i umiejętność oszczędzania, wspieranie podczas trudnych chwil.

Czego nie toleruję:

Ciągłej zmiany planów i zdania, impulsywność, agresja, niechęć do podejmowania decyzji, brak własnej inicjatywy

Agnieszka z “Magicznych Kamieni”- przesympatyczna znajoma pałająca miłością do natury.

Co mi się podoba w jej zdaniu to fakt, że lubi i docenia umiejętność mężczyzny- Wspieranie. To jest chyba ta cecha, która jeżeli chodzi o charakter znacząco przesiewa przez sito facetów od mężczyzn. Mam nadzieję, że jej się ułoży tak jak sobie to planuje- zasługuje na to.

Anonimowo

Jak widzę lubisz zadziwiać. Więc chyba zacznę od tego, że nie lubię ludzi nijakich i o ile u kobiet jest to rzecz do przejścia – pewnie dlatego, że mało która mnie interesuje u mężczyzn jest jeszcze coś gorszego niż nijakość – mianowicie pizdowatość. Z dwojga złego już lepiej gdy jest kutasem. Tyczy się to mężczyzn, z którymi się spotykałam ale też, tych z którymi pracuję, bo uwierz nie ma nic gorszego niż stereotypowy
informatyk. Najwyżej cenioną przeze mnie cechą – zaraz po niebyciu pizdą jest tego przeciwieństwo- charyzma. Mężczyźni powinni mieć urzędowy nakaz jej posiadania. Wiesz, po za szerokimi barkami, przenikliwym spojrzeniem, ciepłymi dłońmi, krztyną oliwy w głowie i 4 orgazmami w tygodniu więcej kobiecie do szczęścia nie potrzeba. W razie czego hydraulik naprawi kran.

Anonimowa znajoma.

Hehe. Od razu widzę informatyka, który z mężczyzną ma tyle do czynienia co w autobusie jak niechcący na niego zdąży. Niestety w mojej wizji łączy się to z tym nieszczęsnym brakiem obowiązkowej służby wojskowej. Ponownie apeluję- Przywróćmy ją do łask, bo to co chodzi po ulicach i nazywa się “mężczyzną” zaczyna się domagać wyższych szpilek…

Co ja lubię u mężczyzn?

Na pewno lubię, gdy mężczyzna jest silną i zaradną jednostką. Jego działania muszą mieć tyle samo rozwagi co głupoty. Osobnik, którego lubię jest bystry, z krztyną szaleństwa w głowie. Umie pić (co wbrew pozorom przesiewa cioty od facetów). Zawsze stanie obok, gdy tego potrzebuję. Wysłucha, pocieszy i po prostu jest. Najważniejsze co lubię u mężczyzn to szacunek do innych (zwłaszcza kobiet). Jednak trzeba tutaj dodać, że ta persona ma swoje zdanie, które nie ulega dyskusji… Jednak w pewnych przypadkach potrafi dojść do kompromisu.

Odnośnie wyglądu jest dużo prościej. Albo szykownie jak w dawnych filmach gangsterzy, albo normalnie. Normalność u mnie to tak, aby jajka się nie ocierały o jeansy, koszulka, bluza… dowolnie. Jednak ważne, aby to było “na miejscu”. Mężczyzna, którego lubię umie się ubrać w zależności od sytuacji z gustem i taktem.

Czego nie lubię u facetów?

No i mam pole do popisu.

Po pierwsze nie trawię, jak jest taką typową ciotą. Choć do homoseksualnych facetów nic nie mam (póki z daleka są od mojego tyłka), to ich zachowania rażą mnie dobitnie. Jak można tak zaciągać wyrazy? I to takim głosem? Co sprawia, że nie traktuję ich jako równych sobie? Powodem jest kilka tych różnic w podejściu do tych podstawowych spraw. Miłość, wierność i tego typu sprawy… No nie. Nie lubię podobnie jak moja znajoma pozorantów. Takimi wręcz gardzę. Albo jest się sobą (zawsze będę podkreślał, że to jest najważniejsze w życiu), albo jest się nic nie wartą szmatą, która w końcu się tak zamota, że jej wyimaginowane życie jebnie.

Wielki minus u mnie mają osobniki agresywne. Nie tacy co się biją (podobno to męskie), ale tacy co właśnie w domowych zaciszach się znęcają nad członkami rodziny. Można pod to także dopisać brak umiejętności picia alkoholu. Nie umiesz? Nie pij…

Braki wyglądowe.

Pora na tych facetów, którzy się stylizują mocno i zawzięcie na modowy trend. Zacznę od spodni. Są dwa typy facetów, których spotykam co dzień na ulicach miasta, z którymi w życiu nie zamienię zdania (chyba, że jest to zdanie “Mam Ci wyjebać?”)

Po pierwsze- rurki. Mężczyzna ma mieć odciski na palcach od pracy a nie rurki na dupie. Po drugie- spodnie z dziurami. Pierwszy raz jak widziałem tego typu spodnie na nogach kobiety kilkanaście lat temu byłem w szoku. No fajnie to wyglądało. Jednak po kilku takich spotkanych doszedłem do zdania, że kobietą to pasuje (choć miałem taką szyderę swego czasu, że te posiadaczki tych spodni z dziurami na kolanach właśnie dostały podwyżkę). Teraz prześmiewczo się pytam czy chcą igłę i nitkę. No dobra… Jednak u facetów dalej ich podczepiam pod pedalstwo. Oni w moich oczach wciąż klękają do dostania podwyżki- z tego właśnie powodu mają te dziury w spodniach. Po trzecie- spodnie rurkowate te za krótkie. To wygląda tak, jakby facet miał albo problemy z pralką i mu się one skurczyły… Bądź jebaną wodę w piwnicy. Dodaj do tego jakieś lakierki i skarpetki w pikachu. I masz obraz totalnego bezfacecia.

Brak charakteru.

Dalej mamy pewną cechę, którą charakteryzuje się każdy mało męski osobnik. Brak charakteru. W sumie nie brak, a jego lotność. Jak chorągiewką zawieje taki on go posiada. Jak można przy kolegach być kozaczkiem, a mijając drzwi swojego domu mamusi pomagać się masturbować? Oczywiście deczko to na wyrost napisałem, ale tylko po to, abyś sam swoją granicę różnic charakteru jednej osoby ustalił.

Chciałem podziękować za możliwość napisania mi takiego tematu. Tak samo liczy się dla mnie to, że wciąż tu zaglądasz. Piszę powoli, mozolnie- Jednak mam nadzieję, że warto. Podobnym tematem jest http://szydercawloczykij.pl/co-lubie-a-czego-nie-u-kobiet/

To właśnie tam piszę o kobietach. Zapraszam oczywiście do nadawania mi tematów np. poprzez opcję “Współpraca”. http://szydercawloczykij.pl/wspolpraca/

Jest nas ponad 500 osób na Facebooku już!

To wiele dla mnie znaczy, choć ostatnio zacząłem na poważnie brać do siebie opcję otworzenia fundacji. Chcę jeszcze bardziej pomagać niż to robię obecnie. Nie jest to nic prostego- wręcz przeciwnie. Sterta papierków przede mną czeka i niebawem start. Póki co zaczynam się szkolić co z czym i jak to zrobić, aby to szło do przodu. Ciekaw jestem sam, czy podołam.

https://www.facebook.com/szyderczywloczykij/
Zachęcam do odwiedzi
https://www.facebook.com/zpamietnikazolz/
Z Pamiętnika Zołzy- nie znasz? Zajrzyj!
https://www.facebook.com/MagiczneKamienie/
Magiczne Kamienie Agnieszki. Wesprzyj? Zobacz?

A jaka jest twoja definicja męskości lub jej braku?

Pozdrawiamy:

Szyderca Włóczykij

Z Pamiętnika Zołzy

Magiczne Kamienie

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

22 odpowiedzi na „Co lubię, a czego nie u mężczyzn

  1. Brak mówi:

    A co z kobietami? Bo wnoszę, że jesteś hetero? Napisz co w nich lubisz a czego nie. Bo my babki raczej wolimy o tym czytać…

  2. Wiki mówi:

    Moja definicja męskości jest dość długa 😀 Mogła bym o niej stworzyć post haha 😉 Bardzo ciekawy wpis.

  3. Elsa mówi:

    “Piotruś Pan” – typ faceta, którego nienawidze. Życie z dnia na dzień, “coś mi mówi, że dorosłem, pragnę, lecz się boję zmian. Wszystko jest takie proste żyjąc tak jak Piotruś Pan” – tekst Reto “Piotruś Pan”, kawałek spoko, ale pokazujący jacy są faceci… Pizdowaci. Strach przed odpowiedzialnością, właściwe to strach przed wszystkim. Nienawidzę, nieznosze, niecierpie. Tyle w temacie.

  4. Adrianna mówi:

    Zdecydowanie bardziej wolę szczerych i prawdziwych mężczyzn, którzy s prawdziwi i niczego nie udają.

  5. Lilianna mówi:

    Każda z Nas inaczej widzi męskość u mężczyzny. Ja lubie jak jego wygląd jest męski jak i zachowanie.

  6. Kinga S mówi:

    Nikt nie jest idealny, nie zależy to od płci tylko zycia poprostu

  7. todoarmo. pl mówi:

    Dla mnie prawdziwy mężczyzna to taki , który jest sobą i nie udaje kogoś kim nigdy nie był i nie będzie. Nie cierpię szpanu oraz nieszczerości, wolę najgorszą prawdę niz kłamstwo.

  8. Dominika D. mówi:

    A po co tak kategoryzować?
    Każdy mężczyzna to mężczyzna, nie ważne co robi i jaki jest. Jedyne czego nie powinno się tolerować to agresji, a tak nie ważne dla mnie czy mężczyzna nie trzyma się wykreowanej przez media wyidealizowanego “modelu męskości”. To on ma się dobrze czuć we własnej skórze, a nam nic do tego, aby to oceniać. Póki nie robi nikomu krzywdy ani nic złego to w porządku.

  9. Aleksandra NS mówi:

    W sumie to nie muszę nawet czytać wpisu (choć oczywiście to zrobiłam 😛) by Ci powiedzieć czego ja nie lubię u mężczyzn. Głupoty i chamstwa. I tego, że nie traktują nas poważnie. I uważają się za madrzejszych. I wiele, wiele innych.

  10. Ala mówi:

    Mężczyzna musi być szczery, pomocny, no i musi wyglądać jak facet. Nie lubię mężczyzn, którzy ściemniają na każdym kroku.

  11. Anszpi mówi:

    Ja w mężczyznach nie lubię gdy mają się z panów świata, a są prostakami, którzy traktują kobiety jak własność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *