Moje życie nie ma sensu

Moje życie nie ma sensu

Dziękuję Ci za temat
PasIdéal


Przyznam nie jest łatwy.

Stwierdzenie, że jakieś życie nie ma sensu jest tak błędne jak przekonanie, iż skoczenie nago w ławicę piranii skończy się bez szwanku.
Na sam początek wezmę na celownik pierwsze co mi przyszło na myśl. Religia.
Jest statystycznie wysokie prawdopodobieństwo, że jesteś wierzący… mniej lub bardziej, ale wierzący. 
Możesz być praktykujący, nie praktykujący… Żarliwy, gorliwy czy jakikolwiek… Jednak stawiam, że wierzysz w jakiegoś Boga, Bogów  bądź Światowida… W każdym spisie wierzeń bez wyjątku( a mimo iż jestem ateistą przeczytałem niemal wszystko) jest wzmianka o wartości każdego życia. Biblia…Hiob… ten doświadczony przez Boga nieszczęściami… Tam z tego co pamiętam Szatan go namówił…
Historia jego dowodzi, że czasem Bóg każe cierpieć ludziom niewinnym. Mimo tego należy zachować ufność w Bogu, który opiekuje się wszystkimi ludźmi na świecie i daje im łaskę. 
Lećmy dalej.
Koran… mimo iż jest to dość ciężki spis doczytałem się, że jeżeli człowiek postępuje dobrze( czyli jak mniemam zgodnie z wiarą) to jego życie jest cenne… Jednak, gdy postępuje źle to jego życie także jest cenne dla Stwórcy. Wtedy On może okazać łaskę, a jeżeli jej nie udzieli da mu drugą szansę. Tak w skrócie. 
Nawet pierwsze wierzenia naszych przodków- Słowian mówią o wartości życia. Sprawdź jeżeli nie wierzysz, ale było Drzewo Życia( chyba miało jeszcze kilka innych nazw), które Zrodziło pierwszych Słowian. Jednak było dodane, że wszystko co spłodziło to drzewo a także owoce owoców jego jest święte i ma najwyższą wartość… Dlatego dopiero później się tłukli o władze między sobą… bo pierw wierzyli w to( niemal pewny jestem, że języki im się pomieszały i się nie rozumieli stąd myśleli, że ten Słowian to nie Słowian).
Drugim przykładem takim ogólnym jaki podam jest oczywiście przyroda. Powiedz mi dlaczego każde zwierze jest potrzebne? Nawet ten pająk co Ci w kącie siedzi bądź siedział jest potrzebny. Jakby nie było pająków to życzę powodzenia z komarami i całą resztą ssąco-gryzących fruwajek. Ekosystem… To on ukształtował nam to co mamy aktualnie. Jakiś łańcuch pokarmowy, który działa i każde zwierze jest w nim potrzebne. Niestety co było słabe, bądź się nie przystosowało… Wymarło. A my- ludzie nadal w nim jesteśmy. Daje do myślenia co nie?
Oczywiście znam osoby, które tak myślą. Nie jestem w stanie zbytnio tego zmienić… Niestety. Mam od lat dobrego znajomego. Lekko ponad cztery lata temu uległ wypadkowi. Na chwilę obecną jest sparaliżowany od tułowia w dół. Sporo czasu mijało jak mi powtarzał, że jego życie nie ma sensu. Dopiero w zeszłym roku powiedział mi, że był idiotą( oczywiście przytaknąłem). Co się stało spytasz? Otóż otworzył fundację na rzecz ludzi takich jak on. Sam wiedział najlepiej z jakimi kosztami się to wiąże. W tej chwili pomaga, motywuje i zachęca do działań inne osoby z paraliżem. Jego życie nabrało sensu… Ma cel.
Drugą taką osobą, którą poznałem jest pewna kobieta. Jak miałem mniej więcej 16 lat poznałem ją pod namiotami. Robiła wiele głupich rzeczy… Oj wiele. Jednak pewnego wieczoru powiedziała mi to magiczne zdanie o sensie. Osobiście ją ściągnąłem z za barierek mostu, objąłem i dodałem, że się myli. Rozpłakała się i powiedziała, że jednak ma sens. Miała rodzinę dla której mogła żyć… Gorszą bądź lepszą, ale miała. Odnalazła sens swojego życia mimo, że już była jedną nogą na jego krańcu. Jeżeli twierdzisz, że Twoje życie nie ma sensu… 
Może jeszcze go nie dostrzegłeś/aś? 
Może twój sens jest gdzieś obok? 
Może jest w Tobie? 
A może po prostu nie chcesz go zauważyć? 
Wydaje się mi, że nawet jeżeli twoje życie dla Ciebie nie ma sensu aktualnie… Ma go dla kogoś innego. Pomyśl o tym. Co będzie jeżeli się poddasz? Jeżeli pewnego dnia postanowisz odejść? Jak będą się czuli inni? Wszystko ma swoje znaczenie. 
Najważniejsze, abyś ten sens znalazł/a sam/a. Bez tego nikt Ci nie pomoże… 
Bo ślepa mowa o tym, że jest tak czy siak nic tutaj nie zmieni. 
Wystarczy chcieć widzieć to inaczej.
Myślę, że temat wyczerpałem. Nie wymyślę niczego tutaj więcej, bo moje zdanie w tym poście jest jednoznaczne.
Mam nadzieję, że choć jedną osobę przekonałem do swojego poglądu… 
Niemal tak samo jak to, że zostawisz komentarz i/lub zaczniesz mnie śledzić na fb… 
Oczywiście nic na siłę.
Czekam na kolejny temat przez was zadany i jak zwykle…
Pozdrawiam
Szyderca Włóczykij


                                                              Fanpage Włóczykija na Facebooku

Dodaj do zakładek Link.

42 odpowiedzi na „Moje życie nie ma sensu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *