Naiwność ludzka

Może napiszesz coś o naiwności ludzkiej w każdej swerze życia? 🤔Bo to temat morze😉i chyba każdego w jakiś sposób w życiu tyczył choć raz! 🤨Pozdrawiam i życzę miłego dnia 🌞

Również pozdrawiam gorąco.
Kto z nas nie jest naiwny? 
W większym, bądź mniejszym stopniu każdego to dotyczy.
Zacznę od tego, że temat rzeczywiście jest dość obszerny, a ja mając tych kilka linijek, w których mogę o tym napomknąć zostawię Ci pole do popisu w komentarzach, aby podać także swój przykład ludzkiej naiwności.

Pierwszym moim przykładem naszej naiwności jest… Miłość (czy tam zauroczenie).
“Kocham Cię”, “Na zawsze będę przy Tobie”, “Razem się zestarzejemy”.
Słyszałaś/eś to zapewne już nie raz.
Pierwsze motyle w brzuchu, pierwsze pocałunki… pierwszy seks. Bajka czyż nie?
Powiedz sobie sam jakie to jest uczucie, gdy po tych pierwszych razach przychodzi rozczarowanie.
Gdy powolnym krokiem (albo jak już jebnie to jebnie) zmierza do Ciebie wiadomość, że jednak nie jest do końca prawdą to, że będziecie na zawsze razem… 
Pisałem swego czasu na tym blogu o Miłości sporo (ależ to była seria).
Jednak właśnie ta nasza naiwność i utracona wiara, że będzie dobrze sprawia, iż mamy coraz większy mur przed sobą do zburzenia dla ewentualnego partnera. To właśnie przez ten czynnik mamy coraz twardszy tyłek… i docelowo to nam pomaga znaleźć tą Perełkę…
Łańcuch rozczarowań i niepowodzeń w końcu się dopnie. mamy coraz większy bagaż doświadczeń… Keep trying.

Naiwność jest dość idiotycznym odczuciem. 
Jednak to dzięki niej uczymy się najpilniej… I najskuteczniej.
Chyba, że nie uczysz się na swoich błędach… To gratuluję, że potrafisz w ogóle czytać…

Drugim przykładem, jaki chcę Ci zaprezentować jest nasze otoczenie.
Byłeś ofiarą żartu kiedyś?
Ktoś sprawił Ci psikusa, a Ty dałaś/eś się nabrać?
Byłeś naiwny.
Popularne żarty w na chociażby YouTube… tysiące przykładów jak można łatwo żerować na czyjejś głupocie (no inaczej tego nie można nazwać)


Świetny przykład. Jednak tutaj jeżeli tylko obracamy się w takim wesołym towarzystwie “specjalizującym” się w dowcipach… 
Zasada nauki na własnych błędach nie do końca jest adekwatna.
Owszem… Dwa razy na to samo się nie nabierzemy, jednak na inny dowcip- możemy.
Tak samo nie wystarczy być osobą w podeszłym wieku, aby nie łykać wszystkiego jak młody pelikan.
Z naturą nie wygramy… Zemsta jest słodka- pamiętaj.
Nie mogę się sklasyfikować jakoś tutaj szczególnie po stronie ofiary naiwności, czy też po stronie łowcy takich osób. Bywa różnie (jak to w życiu). Przyznam się bez bicia, że jest przez cały dzień moment, w którym tak zwana “głupawka” odbija… I to niemal każdego wieczoru…


Nie mogłem się oprzeć, aby Ci tego nie pokazać… Wybacz (mam nadzieję, że łykasz o co chodzi).
Jednak płynnie przeskoczę do kolejnej stacji naiwności- Internecie.
Z zasady człowiek jest skonstruowany tak, że wierzy w wszystko co widzi.
Nie jest ważne, czy na piśmie, zdjęciu, czy też “na żywo”.
Widząc te wszystkie oferty naciągania ludzi w sieci zastanawia mnie tylko jedno… JAK.
Jak można być tak naiwnym, aby wierzyć w cuda typu 
“Szybki zarobek” czy też “Kliknij po milion złotych”
Nic w życiu nie spada z nieba (no chyba, że deszcz czy śnieg).
Jeżeli sami do czegoś nie dojdziemy nikt nam ręki nie wyciągnie, abyśmy mieli choć odrobinę łatwiej, lepiej, taniej.


Pracuję od kiedy pamiętam (a nie wiem z jakieś 15 lat już będzie).
Moja naiwność i wiara w ludzi doprowadziła mnie nie raz do skraju finansowego.
“Pieniądze będą za tydzień”… Kurde żebym ja wtedy miał ten rozum co teraz… Ehh.
Dlatego śmieszy mnie to, że wciąż są ludzie, którzy wierzą w obrazki tego typu:


Uwaga… Za jedyne tysiąc złotych dam Ci znać jak się pozbyć problemów finansowych!
 (nie żartuję… wyślij kasę mi).
Od zawsze światem kieruje pieniądz i naiwność ludzka.
Weźmy na ten przykład Konrada Mazowieckiego…
“Pomożemy Ci z Prusami”
I tak oto poprzez jego naiwność ściągnął nam na głowę zakon do ochrony państwa… Jak to się skończyło- Każdy wie.
Takich przykładów w historii można doszukiwać się wielu. Następny jaki mi przyszedł do głowy- Troja… I jej nieszczęsny koń w podzięce.
Uważam, że obecnie także jesteśmy kierowani naszą głupotą… 500+ If u know what I mean…

Aby temu wszystkiemu podołać… Nie poddawajmy się.
Nie możemy dać się zdeptać przez naszą naiwność, która graniczy z głupotą tak samo jak z niewiedzą…
Idziemy do sklepu i kupujemy o wiele więcej niż zakładaliśmy?
Idziemy na jedno piwo, a wracamy z napędem 4×4?
Nie oszukujmy się.

Myślę, że teraz nastąpił odpowiedni czas, aby przedstawić Ci wizję mojej znajomej z:

Silverleafblog- KLIK!
Silverleaf

Ile osób na świecie – tyle naiwniaków. Nie oszukujmy się. Każdy człowiek ma potrzebę bezpieczeństwa a nic jej tak nie daje, jak możliwość zaufania. My po prostu chcemy wierzyć ,że to co słyszymy i widzimy to prawda. Taka ludzka natura, niestety świat bezceremonialnie uświadamia naszą naiwność, kopiąc nas w tyłek w najmniej oczekiwanym momencie.

Myślisz, że to Cię nie dotyczy? Dobra, dobra. Kto chociaż raz nie uwierzył w cudowną moc kosmetyków? Miał ktoś szczęście i nie został oszukany przez zaufanego kumpla? Komu udało się przejrzeć psychologiczne zagrywki sprzedawców w sklepie?
Człowiek to taka bestia, którą łatwo oszukać podświadomie. Konkretne barwy sugerują nam pewne odczucia, zapachy. ..ale nie tylko na oszukiwaniu zmysłów się kończy. Miałam szczęście czytać notatki szkoleniowe dla telemarketerów. Wiecie na czym polegają? Na manipulacji głosem. Tonem, tempem, konkretnymi słowami lub ich brakiem. 15 stron A4 drobnym drukiem – o manipulacji. 
Ale czy trzeba być sprzedawcą, żeby chcieć kogoś oszukać? Fajnym przykładem są “dowody miłości”. Chłopak przychodzi do dziewczyny, prezenciki, czułe gesty, piękne słowa i czcze obietnice o pięknym życiu, dwójce dzieci i romantycznej miłości. W dziewczynie budzi się zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i idzie z chłopakiem do łóżka. Chłopak dostał co chciał, odszedł i została szara rzeczywistość. Każdego z nas łatwo da się oszukać, bo podświadomie ufamy. Jak dziecko we mgle. Tylko kto by się tam przyznał, że jest naiwniakiem?

Swoją drogą głupio mi się przyznać, ale po cichu rywalizowałem z nią na Gali Twórców… 

Tak na zdrowych zasadach. Dopingowaliśmy się w działaniach na tym polu (chyba)…
Ciesze się, że oboje wypadliśmy dobrze! 
Za rok będzie o wiele lepiej!
Tak przy okazji chciałem Ci pogratulować 200 obserwujących- oby tak dalej.

To już koniec tego tematu o naiwności ludzkiej… Choć mam jeszcze sporo do przekazania, a temat jest obszerny.
Ciesze się, że mogłem wraz z Silverleaf przekazać Ci nasze zdanie na ten temat.
Zachęcam gorąco do odwiedzania nas po nowinki na Facebooku:

A także do dyskusji w komentarzu… 
Jaki znasz jeszcze przykład naiwności?
W jakim stopniu uważasz się za naiwnego/naiwną?

Czekam na nowy temat od Ciebie (tutaj lub na Facebooku).
 Pozdrawiamy serdecznie
Silverleaf
Szyderca Włóczykij
  
Dodaj do zakładek Link.

14 odpowiedzi na „Naiwność ludzka

  1. Ja osobiście jestem osobą bardzo naiwna i wiem,że mam z tym problem. Za bardzo wierzę w ludzi i wydaje się sie że w każdym jest coś dobrego. Niestety nie zawsze tak jest :/

  2. Ania mówi:

    Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się – naiwność to wdzięczny temat. Co do Gali Twórców, to chyba nikogo nie przekupiłam na głosy. Nie ważne, ważne że i tak wypadłeś lepiej i korzystając z okazji – gratuluję oficjalnie lepszego wyniku 😁

  3. Oboje wypadliśmy….świetnie 🙂

  4. Naiwność ludzka czasami nie zna granic. Amen. Albo powinnam napisać niestety, bo niekiedy słów na czyjąś głupotę brak.

  5. Każdy z nas jest w mniejszym lub w większym stopniu naiwny i nie ma w tym nic złego. Naiwności nie trzeba się wstydzić, a nauczyć się z nią żyć.
    Moja naiwność pozwala mi próbować nowych rzeczy, uczyć się na błędach, podążać za marzeniami i spełniać je.

  6. Naiwność ach chyba najbardziej mam z nią kłopot jeżeli chodzi o ludzi jestem zbyt naiwna w stosunku do nich i nie raz się już na tym przejechałam niestety.

  7. beautylilly mówi:

    W moim przypadku osoba, która twierdziła że bardzo mnie lubi, okazała się tą, która mnie oczernia. A taka niby koleżanka…

  8. Niektórzy ludzie są naiwni, ale według mnie wynika to z wielu przyczyn, między innymi z dobroduszności. Wydaje mi się, że są różne sytuacje i trzeba odpowiednio zareagować, nawet jeżeli później ponosi się tego konsekwencje.

  9. Justyna mówi:

    Mnie już otoczenie dawno nauczyło, teraz ciężko mi jest w cokolwiek uwieżyć

  10. Mayka.ok mówi:

    W sumie to uważam się za osobą mało naiwną.. raczej nie ulegam maleganiom, manipulacjom, słodkim słówkom, takie coś na mnie nie działa. Naiwność moja jedyna wynika z dobrodusznosci i chęci pomocy każdemu.

  11. Ala mówi:

    Jeszcze kilka lat temu byłam naiwna i to bardzo, ale zmądrzałam i wyszło mi to na dobre. 🙂

  12. Naiwność jest jedną z najgorszych cech, bo tak naprawdę sami sobie nią krzywdę robimy, choć tego nie widzimy.

  13. Pingback:Koniec związku i miłości - Świat Szyderczego Włóczykija

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *